Postęp
Obecna forma komunikatorów internetowych w znaczący sposób odbiega od pierwszych tego typu programów. Pierwsze aplikacje były prymitywne w porównaniu do cieszących się ogromną popularnością współczesnych komunikatorów.
Charakteryzowały się skromną liczbą użytkowników, prostym działaniem i skromnym wyglądem. Pierwszym komunikatorem był ICQ, stworzony przez izraelską firmę składającą się z młodych ludzi. Chcieli oni umożliwić szybką i natychmiastową komunikację wielu ludziom, znajdujących się w różnych częściach świata. Być może liczba użytkowników nie była powalająca, ale jak na tamte czasy robiła wrażenie. Każdy z nich zachęcał swoich znajomych do ściągnięcia aplikacji w celu szybkiej i łatwej rozmowy. Ten chwyt działał – rozmawianie z przyjaciółmi było darmowe i niezobowiązujące w żaden sposób. Z biegiem czasu twórcy programu zaczęli dodawać do niego nowe opcje. Początkowo były to czaty i możliwość określenia swoich zainteresowań. Na dzień dzisiejszy ICQ oferuje opcje wysyłania darmowych SMS’ów, przesyłanie drobnych plików, rozmowy nie tylko z jednym znajomym, ale także z wieloma jednocześnie, jak i również wideo rozmowy.
Gadu-Gadu
Kiedyś, gdy poznaliśmy nową osobę pytaliśmy o imię i nazwisko, adres korespondencyjny, ewentualnie o numer telefonu. Dziś jednym z podstawowych pytań jest pytanie o numer komunikatora. Żeby uniknąć pomyłek związanych z kontaktem z konkretną zamierzoną osobą, każdy użytkownik posiada indywidualny i niepowtarzalny numer. Komunikatory umożliwiają nam natychmiastową komunikację z przyjaciółmi. Niektóre z nich wymagają wcześniejszej autoryzacji, czyli przyjęcia do listy kontaktów. Komunikatory internetowe różnią się tym od poczty elektronicznej, że informują nas o dostępności innych użytkowników. To prowadzi do bezproblemowej i bezpośredniej konwersacji. Z pewnością to niektóre z czynników, które tłumaczą sukces internetowej komunikacji. W czasach, gdy w Polsce Internet wchodził do powszechnego użytku najlepszym krokiem było wykorzystanie jego potencjału. I to właśnie w 2000 roku zrobił informatyk Łukasz Foltyn tworząc pierwszy polski komunikator internetowy, który przyjął nazwę Gadu-Gadu. Inspiracją były inne komunikatory, które odniosły sukces wśród internautów na całym świecie.
Slang internetowy
W każdym nowym, odrębnym środowisku z czasem tworzy się slang.
Wraz z postaniem komunikacji internetowej zaczął kształtować się slang internetowy. Pisanie na klawiaturze zajmuję czas. Jedni piszą błyskawicznie, bez patrzenia na samą klawiaturę, drudzy wciskają ślamazarnie klawisze. Dlatego też niegdyś wpadnięto na pomysł, który usprawnił i przyspieszył komunikację. Często, gdy rozmawiamy przy pomocy komunikatorów internetowych, nie zwracamy uwagi na znaki interpunkcyjne, polskie litery(ó, ł, ż, ć, itp.) lub na to, czy do naszej rozmowy, przez przypadek nie wkradły się inne, niepotrzebne znaki. Stosowanie slangu umożliwia nam zredukowanie liczby uderzeń w klawiaturę. Dla każdego nowego użytkownika, slang internetowy z pewnością okaże się niezrozumiały. Jednak wystarczy spędzić kilka godzin na rozmowach z innymi użytkownikami, żeby zacząć się orientować, o co w tym wszystkim chodzi. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że gdy prowadzi rozmowę na żywo, obowiązuje go pewna etykieta. Nie może pozwolić sobie na obrażanie drugiej osoby, jeżeli osoba jest starsza od nas musimy okazać jej należyty szacunek, negatywnie odbierane jest używanie słów wulgarnych.